Święte pouczenie o Słońcu czyli Suryopaniszat

"Słońce jest Jaźnią całego świata.
Ze Słońca rodzą się, zaiste, żywe istoty.
Ze Słońca ofiara, Deszcz (Pardżanja = Perkun), pożywienie i dusza.
Pokłon Ci Aditjo, Synu Bezkresu!
Ty jesteś naocznym sprawcą czynów,
Ty jesteś naocznym Brahmanem – tym który się rozszerza,
Ty jesteś naocznym Wisznu – tym, który przenika,
Ty jesteś naocznym Rudrą – tym, który gromki dźwięk wydobywa,
Ty jesteś naocznym Ryczem (Rygwedą) – hymnem pochwalnym,
Ty jesteś naocznym Jadżusem (Jadżurwedą) – hymnem ofiarnym,
Ty jesteś naoczną Samą (Samawedą) – hymnem-pieśnią,
Ty jesteś naocznym Atharwanem (Atharwawedą) – hymnem-zaklęciem.
Ze Słońca rodzi się Wiatr,
Ze Słońca rodzi się Ziemia,
Ze Słońca rodzą się Wody,
Ze Słońca Ogień się rodzi.
Ze Słońca Przestwór i kierunki w przestrzeni się rodzą,
Ze Słońca Bogowie – świetliści się rodzą,
Ze Słońca Wedy powstają,
Zaiste, takie właśnie Słońce, tę oto tarczę rozpala.
Tamto Słońce to Bahman, który się rozszerza,
Słonce jest wewnętrzną strukturą człowieka –
umysłem, rozumem, świadomością, tożsamością,
Słońce zaiste jest tchnieniem życiowym, które wszędzie się rozchodzi,
i tchnieniem życiowym, które integruje,
i tchnieniem życiowym, które w górę płynie,
i tchnieniem życiowym, które do dołu ciągnie,
i głównym tchnieniem życiowym.
Słońce zaiste jest słuchem i tym, co czuć pozwala przez skórę,
i wzrokiem, i tym, czym smak się czuje, i tym, czym zapachy,
Słońce zaiste jest dźwiękiem i tym, czego się dotyka,
barwy postacią, smakiem i zapachem,
Słonce zaiste jest mową i ręką, i nogą,
i tym, dzięki czemu można się rozmnażać,
i tym, czym nieczystości wydalać,
Słonce jest zaiste i mówieniem, i braniem, i przemieszczaniem,
i wytwarzaniem, i radością,
Pełne radości, pełne mądrości, pełne rozróżniania jest Słońce!

Pokłon Słońcu-Mitrze – Przyjacielowi Miłemu
Pokłon Słońcu-Bhanu – który blaskiem świeci,
Chroń mnie przed śmiercią!

Pokłon Świetlistemu, Świata przyczynie!

Ze Słońca powstają stworzenia
i pod opieką są Słońca,
W Słońcu się rozpuszczają
i to, co jest Słońcem jest tym, czym jest ‘ja’ we mnie.

Okiem naszym jest Savitar – Stwórca,
i okiem naszym jest Słońce – to, które jest w górze.
Niech Stwórca okiem nas obdarzy.

Słońca wiedzę mamy, Tysiąc-promiennego dumamy,
Niech więc nas Słońce obudzi".[1]

 

Przekład z sanskrytu: F. Ruciński, Warszawa 2014

 Starsza wersja udostępnione jest także na stronie:
https://opolczykpl.wordpress.com/wedy-a-slowianszczyzna/

 

 

 




[1] Ostatnie dwa wersety to tzw. Surja Gajatri – czyli mantra śpiewnej medytacja Słońca

 

Dział: